Kampanie kategoryjne, nie produktowe
Obie linie dostały osobne kampanie automatyczne na poziomie kategorii. Przy dużej liczbie modeli i rozmiarów to prostsze w utrzymaniu niż kampanie na pojedyncze produkty.
Sprzedawca obuwia na eMAG Rumunia, dwie linie produktowe. Produkt drogi jak na marketplace, z długim namysłem przed zakupem i wyraźną sezonowością. Ten case pokazuje uczciwie także dołek w środku serii - i to, co po nim zrobiliśmy.
Konto startowało z kilkudziesięcioma zamówieniami z kampanii miesięcznie i produktem, który kosztuje kilka razy więcej niż typowy koszyk na eMAG. Przy takiej cenie kliknięcie jest tanie w relacji do zamówienia, ale każde niecelne kliknięcie to strata. Drogi produkt wymaga też więcej od karty - równolegle z kampaniami pracowaliśmy nad treściami obu linii, żeby karta odpowiadała na pytania, które klient zadaje przed wydaniem ~240 RON.
W środku serii sprzedaż z kampanii spadła do kilku zamówień miesięcznie. Powód był prozaiczny: sezon i braki w najpopularniejszych rozmiarach - reklama nie sprzeda produktu, którego nie ma w rozmiarze, o który pyta klient.
Cel po dołku: odbudować sprzedaż na pełnej rozmiarówce, utrzymując jednocyfrowy ACOS. W obuwiu zwroty są częste, więc marża na zamówieniu musi udźwignąć także koszt zwrotu.

| miesiąc współpracy | zamówienia z kampanii |
|---|---|
| M1 | ~30 |
| M2 | ~70 |
| M3 | 11 |
| M4 | 8 |
| M5 | ~50 |
| M6 | ~90 |
Dołek w trzecim i czwartym miesiącu to sezon i braki rozmiarowe - kampanie zostały wtedy celowo przyhamowane. Odbudowa zaczęła się razem z uzupełnieniem stanów.
Obie linie dostały osobne kampanie automatyczne na poziomie kategorii. Przy dużej liczbie modeli i rozmiarów to prostsze w utrzymaniu niż kampanie na pojedyncze produkty.
Gdy najlepsze modele straciły rozmiary, kampanie zostały przyhamowane. Wydawanie budżetu na oferty bez rozmiarówki podnosi ACOS i psuje ocenę oferty.
Po uzupełnieniu stanów kampanie wróciły z wyższym budżetem na linię, która robi większość wartości. Sprzedaż z kampanii wróciła do ok. 90 zamówień w miesiącu referencyjnym.
Maksymalny ACOS ustaliliśmy po odjęciu kosztu zwrotów od marży. Dlatego cel to ACOS ~6 %, nie 15 % - i konto go trzyma.
Odbudowa po dołku i relacja kosztu do wartości: ok. 1,5 tys. RON w kampaniach zamienia się w ok. 21 tys. RON zamówień, czyli reklama kosztuje ok. 6 % sprzedaży.
Drogi produkt wybacza wyższą stawkę za kliknięcie, ale nie wybacza niecelnych kliknięć - kampanie kategoryjne z wykluczeniami są tu bezpieczniejsze niż szeroki automat.
Reklama nie naprawi braków magazynowych. Gdy rozmiarówka się sypie, lepiej przyhamować kampanie niż podnosić ACOS i psuć ocenę oferty.
W obuwiu do progu ACOS trzeba wliczyć zwroty. Jednocyfrowy ACOS przy koszyku ~240 RON to realny cel, nie marzenie.
Zacznij od audytu konta eMAG - pokażemy, gdzie w Twoich kampaniach leżą pieniądze, zanim zaczniesz je wydawać.
Zamów audyt konta